|
Kroniki Diuny pióra Franka Herberta
Przebywając na terenie stacji badawczej w Oregonie, gdzie trafił otrzymawszy propozycję napisania artykułu naukowego o pracach nad kontrolowaniem ruchomych piasków, Frank Herbert wpadł na pomysł napisania opowieści o planecie skrajnie pozbawionej wody, pokrytej wyłącznie pustyniami i skałami, której mieszkańcy muszą każdego dnia walczyć o przeżycie, zachowując choćby śladowe ilości wody i wilgoci. Poza tym już od pewnego czasu myślał o napisaniu powieści o "mesjanistycznych konwulsjach wstrząsających co jakiś czas społeczeństwami ludzkimi". I dodawał: "Chodziła za mną myśl, że superbohaterowie są klęską ludzkości". Postanowił połączyć te pomysły.
We wstępie do Heretyków Diuny z 1984 roku, Frank Herbert wspominał: "Gdy pisałem Diunę, ani przez chwilę nie zastanawiałem się nad sukcesem czy niepowodzeniem tej książki. Myślałem tylko o pisaniu. Upłynęło sześć lat przygotowań, zanim zasiadłem do spisywania tej historii i splatania różnych płaszczyzn, na których rozgrywać się miała akcja. Okazało się, że będzie to wymagać takiej koncentracji, jakiej wcześniej nawet sobie nie wyobrażałem".

Zdjęcia Franka Herberta oraz mieszkanie autora, gdzie powstała większość tekstu Diuny
"Miała to być opowieść tłumacząca mit Mesjasza. Opowieść tworząca inną wizję zamieszkanej przez ludzi planety jako maszyny energetycznej. Opowieść zgłębiająca wzajemne przenikanie się polityki i ekonomii. Opowieść badająca możliwość absolutnych przepowiedni i ich pułapek. Opowieść o zmieniającym świadomość narkotyku i konsekwencjach uzależnienia od niego. Znajdująca się w rozpaczliwym niedostatku woda miała stanowić symbol ropy naftowej i samej wody, których ilość zmniejsza się każdego dnia. Miała więc to być opowieść ekologiczna, która zarazem pragnęła przedstawić ludzi i ich zmagania o ludzkie wartości, a ja musiałem czuwać nad każdą z tych płaszczyzn przez cały czas rozwijania się akcji książki".
"Nie bardzo mogłem myśleć o czymkolwiek więcej".
I tak w latach 1963-64 na łamach dawnego Astounding Science Fiction (który w roku 1960 zmienił nazwę na Analog - Science Fact and Science Fiction), opublikował w ośmiu odcinkach pierwszą część swojej nowej powieści pt. Dune World, a następnie w roku 1965 jej kontynuację, The Prophet of Dune. Mimo że powieść nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu czytelników magazynu, autor postanowił dopracować ją i w postaci trójksiągu (uzupełnionego kilkoma dodatkami i mapą z notą kartograficzną), zatytułowanego po prostu Dune (Diuna), próbował wydać w którymś z wydawnictw zajmujących się literaturą SF.

Okładki magazynu Analog - Science Fact and Science Fiction z odcinkami Dune World i The Prophet of Dune

Frank Herbert: "Po pierwszej publikacji w odcinkach reakcje wydawców były niepewne i, jak się okazało, nie całkowicie adekwatne. Krytycy książkę zjechali. Ponad dwanaście wydawnictw, do których się zwróciłem, odesłało maszynopis".
W końcu powieść Herberta, jeszcze w 1965 roku, wydało filadelfijskie wydawnictwo Chilton, znane z podręczników instruktażowych. Nakład pierwszego wydania Diuny był - nawet jak na tamtejsze warunki - bardzo niski: zaledwie trzy tysiące egzemplarzy. Ale nawet tak niewielka ilość rozchodziła się z początku z trudem. Niewiele pomogło zdobycie przez Diunę nadawanej do dziś przez Amerykańskie Stowarzyszenie Pisarzy Science Fiction, a przyznanej wtedy po raz pierwszy, nagrody Nebula (1965). Dopiero gdy powieścią zainteresowali się fanatycy ekologii, którzy w pustynnej, bezwodnej planecie Arrakis zaczęli dopatrywać się przyszłego obrazu Ziemi z jej zrujnowanym środowiskiem naturalnym, Diuna zaczęła zdobywać rozgłos. W roku 1966 uczestnicy światowego konwentu SF przyznali Herbertowi nagrodę Hugo za Najlepszą Powieść Science Fiction, a kolejne, coraz wyższe nakłady zaczęły znikać błyskawicznie z księgarskich półek.
Frank Herbert: "Nie było reklam. Zarazem jednak działo się coś innego. W ciągu dwóch lat otrzymywałem informacje od księgarń i czytelników, że nie mogą dostać książki. Pochwalną ocenę wystawił jej Whole Earth Catalog. Czasami ktoś dzwonił do mnie z pytaniem, czy tworzę nowy kult. Odpowiadałem: Na Boga, nie!"
Nikłe początkowo zainteresowanie czytelników z czasem przerodziło się w niezwykły sukces wydawniczy: Diunę przetłumaczono na kilkanaście języków, a tylko do początku lat osiemdziesiątych sprzedano ponad dziesięć milionów egzemplarzy powieści!
W Diunie znalazło swój wyraz wiele dziedzin, którymi Herbert pasjonował się przez całe życie. Pracując nad nią studiował religie, historię, języki, ekonomię, psychologię i filozofię. Pewne szczegóły zaczerpnął nawet z własnego życia rodzinnego: pomysł zgromadzenia żeńskiego i hierarchia sióstr Bene Gesserit (wraz z ich słynną Metodą - sposobem wykorzystywania wszelkich, nawet najdrobniejszych obserwacji) zrodziły się podobno z obserwacji jego dziesięciu ciotek!
Sukces powieści zazwyczaj zachęca autora do kontynuacji. Regułą literatury fantastycznej (choć nie tylko) są cykle. Często nieudane, powielające schematy fabularne pierwowzoru, mnożące w nieskończoność powikłane perypetie wciąż tych samych bohaterów. Autorzy w "ciągach dalszych" często rezygnują z pewnych warstw swych najbardziej udanych dzieł, dając w zamian poważnie spłycone lub wręcz banalne utwory z uwypuklonymi wątkami, które - jak sądzili - przyczyniły się do sukcesu. I bardzo często są w błędzie.
Rzadko zdarza się, by autor o tak ciągle niedużym dorobku literackim, pisząc książkę, poważnie myślał o jej kontynuacji. Jeszcze rzadziej bywa, by rozpoczynający karierę twórca miał zaplanowane wątki bądź zarysy fabuł następnych książek z udziałem tych samych bohaterów lub rozgrywających się w tym samym świecie. Najrzadziej zdarzają się przypadki istnienia dosyć dokładnego rysu fabularnego i wręcz całych fragmentów następnych powieści. Tak właśnie było w przypadku Diuny: nim książka została opublikowana, Herbert miał już gotowe pewne części drugiego i trzeciego tomu.
Opublikowanego początkowo w skróconej wersji na łamach Galaxy (lipiec-listopad 1969), a następnie w wersji książkowej Mesjasza Diuny niezbyt słusznie czasami uważa się za najsłabszą część cyklu Herberta. Bo Dune Messiah (1969) to właściwie "czwarta księga" Diuny. Prawdopodobnie autor planował pisać cykl po jednej "księdze", aby ewentualnie później łączyć je w tomy po dwie-trzy, tak jak to miało miejsce w wypadku Diuny.

Okładki Galaxy Magazine z odcinkami Dune Messiah
Jednak reakcje czytelników, porównujących Mesjasza... do całej Diuny i oceniających go krytycznie (bo to już nie ten rozmach, nie ten sam stopień komplikacji fabuły i nie to wizjonerstwo, a także nie ta... objętość), zmusiły Herberta do zmiany strategii. Zorientował się, że chcąc zyskać uznanie za kolejne tomy cyklu, będzie musiał wydawać je rzadziej, ale za to będą musiały być napisane z porównywalnym do pierwszej części rozmachem i... objętością.
Tymczasem jedni wybrzydzali, inni byli zadowoleni, jeszcze inni zachwyceni długo oczekiwanym Mesjaszem Diuny.
Bardzo długo, bo aż siedem lat, musieli czekać czytelnicy i fani na zaplanowany jeszcze na początku lat sześćdziesiątych, a wydany wiosną 1976 roku, tom trzeci cyklu, zatytułowany Children of Dune (Dzieci Diuny).
Herbert już w 1970 roku postanowił utrzymywać się tylko z pisarstwa, ale dopiero z chwilą ukazania się Dzieci Diuny jego pozycja ugruntowała się. Książka potwierdziła jego sławę jako najbardziej "wziętego" autora SF i jako pierwsza w historii literatury science fiction stała się bestsellerem w wydaniu w sztywnej oprawie. Natomiast cały trójksiąg, wydawany przez następne lata przeważnie jako The Great Dune Trilogy (Wielka trylogia Diuny), odniósł ogromny komercyjny sukces, trafiając do czytelników także spoza kręgu miłośników literatury fantastyczno-naukowej.

Okładki magazynu Analog - Science Fact and Science Fiction z odcinkami Children of Dune
Frank Herbert: "Piszę o tym, jak powoli uświadamiałem sobie to, że odniosłem sukces. Kiedy ukończyłem trzeci tom cyklu, nie było już wątpliwości, że są to książki popularne. Słyszałem, że należą do najpopularniejszych w dziejach, skoro na całym świecie sprzedano dziesięć milionów egzemplarzy.(*) Odtąd najczęściej powtarzającym się pytaniem było: Co ten sukces znaczy dla pana? Zaskoczył mnie, chociaż nie liczyłem się także z klęską. Miałem pracę do wykonania i zrobiłem to. Fragmenty Mesjasza Diuny i Dzieci Diuny powstały, zanim napisana została sama Diuna. Potem rozrosły się, ale zasadniczy wątek został nietknięty. Jestem pisarzem, a pisarz, cóż: pisze. Sukces oznacza tyle, że jeszcze więcej czasu mogłem poświęcić na pisanie".
Na Ziemi minęło pięć, a w świecie planety Arrakis przeszło trzy i pół tysiąca lat, zanim Frank Herbert po raz czwarty powrócił do tego tematu w powieści God Emperor of Dune (1981, Bóg Cesarz Diuny).
God Emperor of Dune jest przez wielu czytelników uważany za najoryginalniejszy i najciekawszy tom serii po Diunie. Książka zdobyła duży rozgłos i uznanie, oczywiście okazała się kolejnym sukcesem wydawniczym - w niedługim czasie w tanim, masowym wydaniu sprzedano ponad milion egzemplarzy! Jako ciekawostkę można jeszcze dodać, że jej obszerne fragmenty drukował Playboy.
Jeszcze dwukrotnie w latach osiemdziesiątych Frank Herbert powracał w swojej twórczości do tematu planety Diuna.
W 1984 roku wydał piąty tom cyklu Heretics of Dune (Heretycy Diuny), którego akcja rozgrywa się półtora tysiąca lat po wypadkach opisanych w Bogu Cesarzu. Piąta część cyklu Kroniki Diuny pod względem rozmachu niemal dorównuje Diunie. Powieść zaskarbiła sobie wielkie uznanie czytelników i jako jedna z nielicznych z "getta SF" dostała się na ogólnogatunkowe listy bestsellerów.
Chapterhouse: Dune (1985, Kapituła Diuną) to szósty i - ze względu na nagłą śmierć autora - ostatni tom Kronik. Stanowi ciąg dalszy (ale niestety nie jest zakończeniem) zapoczątkowanej w Heretykach Diuny historii. Jako że w finale piątej części planeta Diuna została zniszczona, akcja toczy się głównie na tajnej planecie-bazie Bene Gesserit, Kapitule.

Okładki KronikDiuny wydawnictwa New English Library

God Emperor of Dune, Heretics of Dune i Chapterhouse: Dune zostały w 1987 roku wydane we wspólnym tomie pt: The Second Great Dune Trilogy (Druga wielka trylogia Diuny).
Frank Herbert przez wiele lat należał do najlepiej opłacanych autorów SF. Honoraria za sprzedane nakłady i zaliczki na kolejne tomy osiągnęły w jego przypadku rzadko spotykane dotąd w literaturze wysokości; za Chapterhouse: Dune przekroczyły sumę dwóch milionów dolarów! Herbert pobił pod tym względem takich pisarzy jak Arthur C. Clarke, Robert A. Heinlein, Isaac Asimov, a nawet Carla Sagana. Do autora Diuny należał także rekord, jeśli chodzi o jednorazowy dochód w literackim światku SF - dwa i pół miliona dolarów (półtora za 5 tomów cyklu + milion za prawa filmowe do pierwszej części). Za pieniądze te autor kupił sobie wyspę.

Okładki The Great Dune Trilogy i The Second Great Dune Trilogy

Tworzone przez przeszło dwadzieścia lat Kroniki Diuny to jedno z najbardziej monumentalnych przedsięwzięć i osiągnięć literatury science fiction. Wszystkie powieści o świecie planety Diuny rozgrywają się na przestrzeni pięciu tysięcy lat i zawierają prawie milion słów na dwu i pół tysiącach stron druku. Tak potężna praca nie mogła na każdym etapie trzymać wyrównanego poziomu - stąd nieco słabsze literacko fragmenty, jedne tomy lepsze, inne gorsze. Niemniej całość, mimo upływających lat, zachowuje świeżość i aktualność poruszanych problemów w przeciwieństwie do wielu równie (lub bardziej) uznanych dzieł literatury SF (np. cyklu o Fundacji wspomnianego Isaaca Asimova).

Okładki innych kolekcjonerskich wydań Kronik Diuny
W cytowanym wcześniej wstępie do Heretyków Diuny Frank Herbert napisał jeszcze: "Kiedy teraz spoglądam wstecz, myślę, że zrobiłem dobrą robotę, chociaż czysto intuicyjnie. Nie pisze się z myślą o sukcesie, gdyż to odciąga uwagę od pisania. Kiedy się pisze, nie może być niczego oprócz pisania. Między autorem i czytelnikiem istnieje pewna niepisana umowa. Kiedy ktoś wchodzi do księgarni i wydaje na książkę ciężko zarobione pieniądze (swoją energię), autor powinien go zainteresować, i to tak dobrze, jak tylko potrafi. I taka była moja podstawowa intencja".
Sławomir Folkman
Specjalne podziękowania dla Padishaha za udostępnienie skanów oryginalnych magazynów z odcinkami powieści.
Zdjęcia Franka Herberta zamieszczone na tej stronie pochodzą z oficjalnej strony internetowej Diuny Dune Novels. Copyright © 1999 by The Herbert Limited Partnership. Fragmenty wypowiedzi Franka Herberta pochodzą z Przedmowy do powieści Heretycy Diuny.
_________________________
(*) Tekst ten został napisany w połowie lat osiemdziesiątych i dziś liczba ta jest oczywiście znacznie wyższa.
|